Film ten pragnęłam obejrzeć głównie ze względu na soundtrack z piosenkami aż trzech moich ulubionych zespołów. Byłam zupełnie nieprzygotowana na to, co zobaczę i poczuję.
Pierwsza rzecz, która mnie urzekła, był sam klimat filmu - dopracowany w każdym calu, muzyka, charakteryzacja aktorów oraz połączenie współczesności z "dawnymi czasami". Wszystko to pokochałam od pierwszych kilku minut oglądania.Gatsby, zakochany w Daisy, prosi Nicka, by ten umówił ich na spotkanie. Po pięciu latach rozłąki w końcu zbliżają się do siebie...
Ale nic nie jest idealne. Nawet mieszkańcy Long Island żyli w sposób odbiegający daleko od ideału. Wieczne zdrady Toma z Myrtle, kłamstwa, intrygi... oraz imprezy! Co jak co, ale w tamtych czasach umieli się bawić. I to bardzo.
Sądzę, że każdy miłośnik lat dwudziestych ubiegłego wieku musi koniecznie obejrzeć ten film. DiCaprio zagrał to świetnie, nie powiem. Pozazdrościłam także urody boskiej Carey Mulligan.
Tak naprawdę, nic się nie zmieniło. Priorytetami dalej są te same rzeczy: pieniądze, seks, miłość, alkohol. To czyni ten film tak prawdziwym oraz cudownym.
Zakochałam się w przedstawionej wersji "Over the love" zespołu Florence and The Machine, "Young & Beautiful" Lany del Rey oraz "Together" The Xx.
Mistrzowskie połączenie!





0 komentarze:
Prześlij komentarz