Facet (nie)potrzebny od zaraz (2014)


Nie mam pojęcia, dlaczego tak późno wstawiam tutaj recenzję tego filmu. Byłam na premierze (co prawda bez jednego ucha, bo nie wiedzieć czemu przestało działać...) i wyszłam bardzo zadowolona. Właściwie - nie miałam do czego się przyczepić! Jedyny mankament tkwi w niesamowitej niepopularności "Faceta...". Na soundtrack na YouTube czekałam rok, w internecie film jakby nie istniał. Dotąd mnie to zastanawia, bo to jedna z lepszych polskich ekranizacji w ostatnich latach!


Cała historia kręci się wokół Zosi (Katarzyna Maciąg) - młodej, szalonej, nieznającej siebie bohaterce. Już od samego początku filmu widać, jak bardzo przyciąga pecha - "drobny" wypadek przy pracy, zdrada, spotkanie ze starą przyjaciółką z liceum... To ostatnie akurat dobrze wpływa na główną bohaterkę i prowadzi do wielu zabawnych i niefortunnych zdarzeń.


Obserwujemy wszystkie możliwe scenariusze miłosne - zaczynając od spotkania z nadętym, egoistycznym Ksawerym (Paweł Małaszyński), a kończąc na poszukiwaniu Łysego (Marcel Sabat). Cały film przepełniony jest inteligentnym humorem i, co najważniejsze, świetną muzyką! Widać, że producenci dbali o "polskość" całego przedsięwzięcia - polska muzyka, polskie widoki (nawet liche, przygnębiające uliczki w tym wypadku są spoko) i zabójczy poziom hipsterstwa. 


Mogłabym rozwodzić się nad cudownością tego filmu ale... po co? To lekka komedia dla każdego, z której można coś wyciągnąć, albo zapomnieć o jej istnieniu. Ja zdecydowanie polecam. 

0 komentarze:

Prześlij komentarz