Muszę zacząć od przeprosin za długą nieobecność. Przez obejrzenie pewnego wybitnego filmu (którego recenzja pojawi się niedługo) straciłam chęć do jakiegokolwiek pisania. Oczywiście w pozytywnym sensie, bo dzięki niemu zmieniłam dotychczasowy światopogląd. Teraz jednak nie będę rozprawiać na temat owego filmu, a o Łatwej Dziewczynie.
Niezwykła ekranizacja opowiadająca o tym, jak jedno małe kłamstewko może doprowadzić do kompletnej katastrofy. Olivie nie chce jechać pod namiot z rodziną przyjaciółki dlatego postanawia wytłumaczyć się wymyśloną randką. Odważnie brnie w kłamstwa nie widząc, jak pomału staje się skończona.
Postacie są bardzo barwne, każda coś sobą reprezentuje. Dialogi, pomimo właściwie głupkowatej fabuły są niejednokrotnie zabawne i dopracowane. Film idealny na wieczór, jako miłe spędzenie czasu.
Na szczególną uwagę zasługuje muzyka, która jest ciekawie dobrana i wkomponowana w scenariusz. Ekranizacja młodzieżowa, raczej edukująca o czym także należy wspomnieć. Często pojawiają się tam inspiracje z lektur czy innych zagadnień szkolnych.
Oglądanie tego filmu to czysta przyjemność.
Etykiety:
emma stone,
komedia,
relaks,
zabawne
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)




0 komentarze:
Prześlij komentarz